Tak się ostatnio zastanawiam jak długo uda nam się utrzymać wysokie tempo postępu technologicznego. Kiedy ograniczać nie będzie nas brak pomysłów lecz prawa fizyki, których już nagiąć się nie da. Weźmy na tapetę tranzystory w procesorach. Dziś powoli wchodzi technologia 22nm. To bardzo bardzo mało, ale bardziej niepokojące jest to, że zbliżamy się do granicy, której nie będziemy mogli przekroczyć. Otóż atomy krzemu mają swoją wielkość. A atomy mają to do siebie, że ich już zmniejszyć nie idzie. Mamy coraz mniej warstw tych atomów, ale kiedyś one się skończą i mniejszych tranzystorów po prostu nie będzie można produkować. Niby rozwiązaniem są nanorurki, ale jest to jednak odległa pieśń przyszłości, a w takim tempie po prostu dojdziemy do granicy i bum! Zastój technologiczny procesorów. Oczywiście w takim wypadku wielkie korporacje wywalą masę pieniędzy na odkrycie lepszych, nowocześniejszych i tańszych rozwiązań, ale to już zobaczymy jak to się potoczy. Natknęło mnie na ten temat, ponieważ przeczytałem, że Samsung już ma 8 rdzeniowe procesory do telefonów. To znaczy, że telefony niedługo będą wydajniejsze od desktopów. Chwila WTF?! Komputery zawsze uchodziły za najbardziej wydajne urządzenie w domu(mowa o elektronice). Teraz mają zostać prześcignięte przez małe zasilane baterią Smartfony? To się po prostu w głowie nie mieści, ale wszystko wskazuje na to, że tak będzie. Czy zatem nasze piecyki odejdą do lamusa? Znów muszę powiedzieć, że czas pokaże. Mam jednak nadzieję, że Intel w roku Tick, czyli roku w którym zapowiada nowe architektury, nas zaskoczy. Na targach CES zauważyłem coś bardziej niepokojącego. Park Assist w wykonani Audi A7:
Moje pytanie brzmi. Gdzie ta technologia nas zaprowadzi? Przecież jak tak dalej pójdzie to ludzie w ogóle nie będą się uczyć parkować. W ogóle nie będą się uczyć jeździć! A straszna szkoda dla nich, bo to ogromna frajda! Tak czy inaczej może lepiej, żeby nadszedł kres naszych możliwości technologicznych przynajmniej w dziedzinie ułatwiania ludziom życia. To nie powinno iść w tę stronę. Nie ukrywam, że fajnie by było dolecieć do innych galaktyk, odkryć materiał twardszy od diamentu itd. Ale na miłość boską zostawcie ludzi ludźmi, a nie tylko maskotkami obsługiwanymi przez roboty. Gdy widzę takie coś coraz bardziej nachodzi mnie myśl, że to:
może się ziścić szybciej niż nam się wydaje. A teraz pytanie do Was. Chcielibyście żyć w świecie, który nie wymaga od Was nic? A może wręcz przeciwnie?
Paweł
P.S. UWAGA jutro przymrozki ma nadejść arktyczne powietrze dlatego zalecam trzymanie się ciepło w swoich kocykach i zostanie w domach pod kołderką :) Z drugiej strony delektujcie się zajebiście czystym powietrzem prosto od Finów(o ile nie mieszkacie w Krakowie) ;) Trzymajcie się ciepło ;)
Komentarze
Prześlij komentarz