Jako że w tym roku zdaje maturkę postanowiłem opisać moje zmagania z egzaminem dojrzałości. Mogę to określić jednym słowem: masakra. Nawet ja największy leń świata wziąłem się za naukę. Robię zadania z matematyki, uczę się geografii, coraz częściej myślę nad kształtem mojej pracy maturalnej. Po prostu żal dupę ściska. A pomyśleć że potem sesje co pół roku. Eh ale co zrobić no narazie tylko się... uczyć.
A dlaczego to piszę? Żeby później się pośmiać jakie to człowiek miał problemy ;)
Nieprzemyślany Blog o wszystkim
Komentarze
Prześlij komentarz