Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2013

Dziennik maturzysty #2

Minęły kolejne dni. Matura już całe dwa dni bliżej, a ja czuję, że nie nauczyłem się absolutnie nic. Owszem poprawiłem swoje umiejętności z matematyki. Owszem byłem na innych lekcjach, ale na nich no cóż wiało nudą. Z angielskiego to właściwie wałkujemy to co już umiemy, to samo polski czy geografia. A nie przepraszam z tego ostatniego coś tam nowego było, ale ciekawe to nijak. Ot rolnictwo. Nuuuuda. Zdaję tą geografię, ale to trzeba być totalnym imbecylem, żeby nie umieć odczytać udziału rolnictwa z tabelki. Są też pozytywne strony. Ruszyłem moją pracę maturalną. Jestem w 2/5 całej pracy i wydaje mi się, że założony termin czyli marzec będzie spokojnie zrealizowany. Ale co ja tu o szkole mamy weekend czas odpoczynku i zabawy tym bardziej, że to ostatni taki przed postem, a ja jako katolik zwykle trzymam się takich rzeczy. Możecie się ze mnie śmiać, ale mocno wierzę w Boga i wiem, że pomaga mi na każdym kroku. Tyle "zbiegów okoliczności" nie może się wydarzyć na raz. To wszy...

Dziennik maturzysty #1

Jako że w tym roku zdaje maturkę postanowiłem opisać moje zmagania z egzaminem dojrzałości. Mogę to określić jednym słowem: masakra. Nawet ja największy leń świata wziąłem się za naukę. Robię zadania z matematyki, uczę się geografii, coraz częściej myślę nad kształtem mojej pracy maturalnej. Po prostu żal dupę ściska. A pomyśleć że potem sesje co pół roku. Eh ale co zrobić no narazie tylko się... uczyć. A dlaczego to piszę? Żeby później się pośmiać jakie to człowiek miał problemy ;)